
Skąd pomysł, że poezja ma komukolwiek służyć? Poezja to nie narzędzie, no chyba, że się je z niej zrobi, ale skutki nie są wtedy fajne, powstają np utwory polityczne, pamflety i tego typu durnoty. Poezja to ubranie jakiejś sytuacji, stanu emocjonalnego w formę wypowiedzi językowej. Poeta powinien dążyć do tego, żeby jego poezja była tworzona sprawnie, pracować na warsztatem, tak, żeby stworzyć coś, co trafi do wnętrza czytelnika. Powinien, ale nie musi, bo wiersze pisze się przede wszystkim dla siebie, z własnej potrzeby wewnętrznej, inaczej są sztuczne i wymuszone. Tak sobie myślę.